wtorek, 20 lipca 2010

Zacznijmy od końca


Mitch Albom, Pięć osób, które spotykamy w niebie Albom, M., „Pięć osób, które spotykamy w niebie”, Świat Książki, Warszawa 2008
tłum. Joanna Puchalska
s: 200

Wyobraźmy sobie życie, które zaczyna się od śmierci. Jeśli tylko wierzymy, że po śmierci jest COŚ, cokolwiek: miejsce, stan, fragment czasu lub świadomości. W każdym razie skłaniamy się ku przekonaniu, że śmierć to dopiero początek. Wówczas wszystko się wyjaśnia. Dowiadujemy się, jaki był cel naszego istnienia, dlaczego byliśmy tymi, którymi przyszło nam być, dlaczego robiliśmy to, co stało się naszym udziałem. Przekonujemy się, że naszym życiem NIE rządzi przypadek. Wszystko we wszechświecie ma swój cel i każdy nasz najmniejszy ruch wywołuje szereg kolejnych reakcji.

piątek, 16 lipca 2010

"Wszystkie baśnie umarły"


Majgull Axelsson, Dom Augusty
Axelsson, M., „Dom Augusty”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2008
tłum. Katarzyna Tubylewicz
s: 447

Wracam. I to wcale nie tak, że mój świat zatrzymał się 10 kwietnia… O nie… Tyle od tego czasu wydarzyło się, że aż wydaje mi się to trochę nierealne: spontaniczna erupcja wulkanu, nieczuła na modlitwy powódź, obojętny na ludzkie łzy wybór przywódcy stada, a teraz – piekło lejące się na nas prosto z nieba. Natura postawiła na paradoks i ekstremum. Nie ma już półśrodków, nie ma delikatnej perswazji. Jeśli teraz się nie opamiętamy, dostaniemy za swoje… Czasami budzi mnie rano taka myśl, ale zaraz potem biegnę szybko zaparzyć kawę i opłukać resztki senności ze swojego ciała. Normalność. Nic gorszego nie może się przecież wydarzyć. Tyle zdarzyło się ostatnio – w skali świata. Również w skali mojego mikroświata. Moja przestrzeń zmieniła swój kształt. I nagle… poczułam ogromną tęsknotę za słowami i samo mówienie przestało mi wystarczać. A więc: oto jestem.

środa, 7 kwietnia 2010

Kto nie ma czasem ochoty chwycić za kij bejsbolowy?


Upadek
(oryg. Falling Down), 1993
reż. Joel Schumacher

Nigdy bym się nie spodziewała, że w Święta uda mi się obejrzeć taki film – i to na TVP1. Moje zdziwienie zostało dodatkowo doprawione szczyptą wstydu, gdy uświadomiłam sobie, że nigdy o tym filmie nie słyszałam. Zaczynam skłaniać się ku stwierdzeniu, że przypadek naprawdę kieruje naszym życiem…

poniedziałek, 29 marca 2010

Z nadzieją jej do twarzy


***(Wiosna przyszła)
Andrzej Poniedzielski

Wiosna przyszła z tą swoją zielenią
blade toto, niemrawe, brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzelą
to nastęka się, namarudzi...
No i co, że ptacy wrócili?
No i co, że fruwają w parkach?
- tyle że w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem złożą swe jajka

poniedziałek, 15 marca 2010

Królicza noga!


Alicja w Krainie Czarów
(oryg. Alice in Wonderland), 2010
reż. Tim Burton

Powzięłam kolejny krok, by pobudzić swoją zmrożoną i skutą lodem wyobraźnię. Przymierzam się powoli do wiosennych porządków nie tylko w domu, ale również w swojej głowie. Nie wyobrażałam sobie lepszej ku temu sposobności niż film Tima Burtona. Zetknięcie z twórczością tego szalonego (w znaczeniu jak najbardziej pozytywnym) reżysera jest zwykle karnawałem dla moich zmysłów. Nie inaczej było tym razem. Promyk nadziei na wiosnę w sercu nieśmiało przejrzał się w soplu mojej świadomości. Ale za mało tego słońca, za mało…

piątek, 12 marca 2010

Świat rzeczy małych


Idź dalej
Adam Asnyk
(1838-1897)


Wzywałem ciemności: niech wstanie!
I niech mnie pogrąży w noc ciemną -
Wzywałem milczące otchłanie,
By łona zawarły nade mną. -

Wzywałem strasznego anioła:
Niech ślad mój zagładzi na ziemi,
Niech wszystkie dnie moje odwoła,
Niepamięć rozpostrze nad niemi!

sobota, 27 lutego 2010

Poezja skuta lodem


Czujecie się czasami tak, jakbyście żyli w dwóch światach? W tym realnym, właściwym, w którym być należy i trzeba, ale równocześnie pociąga was drugi świat – wzniosłych idei i marzeń, oderwany od pragmatycznych potrzeb, zupełnie subiektywny, a przez to piętnujący poczucie winy?

niedziela, 7 lutego 2010

Rozterki poety wyklętego



Głos Demona Stróża
William Blake
(1757-1827)


Chcecie poznać Prawdę? Istotę wszechświata?
Czy tym światem rządzi Bóg, człowiek czy Szatan?
Ja wam mówię - człowiek, w to głęboko wierzę...
Pytam tylko: człowiek-bóg czy człowiek-zwierzę?
"I ujrzałem Bestię z morza wychodzącą..."
Ona jest zewnętrzną czy wewnętrzną Mocą?
Człowiek ciągle błądzi... wciąż tkwi w zaślepieniu
przy rozstaju myśli, w swej niewiedzy cieniu...

środa, 3 lutego 2010

Autostrada donikąd


Nie czas na łzy
(oryg. Boys Don’t Cry), 1999
reż. Kimberly Peirce

- Mam kryzys seksualnej osobowości…
- Co takiego?!

To fragment przesłuchania zgwałconej kobiety, która jest mężczyzną. Tak, to nie pomyłka. Jest mężczyzną. Duchem, sercem, umysłem. Tylko nie ciałem. Matka Natura spłatała jej figla i wyrządziła wielką krzywdę. Teena Brandon – Brandon Teena.