Niezwykle ważne jest dla mnie, że moje słowa nie giną w próżni, tylko osadzają się na Waszych czytelniczych duszach. A nominacje są dla mnie równie wartościowe jak sama nagroda:) Dziękuję więc Agnieszce, tristezrze i Magdzie za
Czuję się zaszczycona i wniebowzięta.
Wszystkie tajemnice, które chciałabym zdradzić, pewnie już przemyciłam ukradkiem w swoich postach lub komentarzach. A jeśli ktoś nie zauważył: na zabój kocham się w swoim mężu i literaturze rosyjskiej, szanuję głównie klasyków, ale powoli uczę się również literatury współczesnej, pracuję dla siebie, robię to, co lubię i na czym znam się najlepiej, ale bezskutecznie próbuję wyzbyć się męczącego perfekcjonizmu, uwielbiam warszawską Pragę (tę czeską zresztą też), marzy mi się tłumaczenie literatury pięknej, a teraz zajmuję się głównie... czekaniem:)
Wybaczcie, że nie nominuję. Wszystkie blogi, które mam w zakładkach i które regularnie odwiedzam uważam za urocze, wspaniałe, cudowne i fantastyczne.
Oby tak dalej a czytelnictwo przetrwa każdą apokalipsę...
D Z I Ę K U J Ę!

Wiem jak to jest i dlatego Ci gratuluję :)
OdpowiedzUsuńGratuluję kochana i zarazem dziękuję :)
OdpowiedzUsuńDzięki, dziewczyny:)
OdpowiedzUsuń